GTWb – Akcja CXI – Zimowa rozgrzewka: VarSavskie kirigami

W VarSavskie kirigami postanowiliśmy się zabawić w ramach połączenia CXI Akcji GTWb, WARSZAWSKIEJ ŚRODY oraz VaSavskiego Zrób-To-Sam. A to dlatego, że już drugi miesiąc stan zdrowia nie pozwala nam na zapuszczanie się w miasto, żeby chociaż zrobić anioła na śniegu. Nie ma mowy :( Na dodatek właśnie przechodzimy rebranding naszej firmy, a sesja zbliża się wielkimi krokami, więc zapomnieliśmy już, co to sen, ale Warszawskie środy staramy się celebrować a to przy filmie o Warszawie puszczonym w tle podczas pracy, a to poprzez obejrzenie zdjęć na stołecznych blogach czy portalach. Minionej środy postanowiliśmy zrobić jednak coś więcej – odkryć tajniki kirigami, pijając kolejne herbatki z miodem, cytryną, imbirem i kardamonem. To była właśnie nasza zimowa rozgrzewka.

 

kirigami

 

KIRIGAMI

Kirigami to odmiana origami, czyli techniki składania papieru. Nazwa pochodzi od japońskich słów kiru – ciąć oraz kami – papier. W odróżnieniu od origami, kirigami zezwala na nacinanie i klejenie. Zachęcamy do przejrzenia grafik kirigami, powstają z tego prawdziwe arcydzieła!

 

KIRIGAMI PO VARSAVSKU

Postanowiliśmy spróbować sił w kirigami, wkomponowując w tę technikę warszawski motyw. Jest nim oczywiście Pałac Kultury i Nauki – nasz ulubiony element zagospodarowania przestrzennego stolicy, w którym jesteśmy rozkochani praktycznie od zawsze. Dokładnie. Chcieliśmy, żeby nasz PKiN był trójwymiarowy i sprawiał przestrzenne wrażenie. Ale, oczywiście, musiała to być bardzo uproszczona wersja, nawet bez okien. Może następnym razem uda nam się dodać więcej szczegółów, ale na początek wystarczyło to, z czym mieliśmy się zmierzyć.

Najpierw musieliśmy wykombinować, jak to w ogóle zrobić… Przygotowaliśmy zimową herbatę, puściliśmy film Poszukiwany, poszukiwana z Warszawą w tle, żeby się lepiej myślało, i razem Hędrixem, bratem Savy, przeprowadziliśmy burzę mózgów.

Z pomocą przyszły nam programy, których używamy codziennie w pracy do projektowania mebli – rozrysów technicznych 2D i wizualizacji 3D. Wiele tego typu programów jest dostępnych także na otwartej licencji. Niektóre z nich oferują opcję bezpłatnego użytkowania nie tylko do celów prywatnych i edukacyjnych, ale także komercyjnych. Do takich programów należy np. DraftSight, profesjonalne, darmowe narzędzie CAD do podglądu i edycji plików DWG/DXF. SketchUP to natomiast program m.in. do modelowania w 3D, naprawdę warto go przetestować. Wersja niekomercyjna jest do bezpłatnego użytku.

 

KSZTAŁT OGÓLNY

Najpierw zaprojektowaliśmy PKiN w uproszczonej, geometrycznej formie. Chcieliśmy, żeby zachował swoje charakterystyczne kształty, ale jednocześnie składał się głównie z poziomych i pionowych elementów – dla początkujących kirigamistów okazało się to aż nadto!

kirigami

 

PRZEKRÓJ

Następnie zrobiliśmy przekrój budowli, żeby uzyskać efekt odcięcia – ten punkt miał stanowić warstwę główną, od której następnie schodkowo wychodziłyby kolejne moduły. Musieliśmy uruchomić wyobraźnię i przewidzieć, które elementy będą w pionie, które w poziomie i na na jaką odległość dany segment musi zostać odsunięty od pierwszej warstwy. To wcale nie było takie proste…

kirigami

 

KSZTAŁT KIRIGAMI

Ale metodą prób i błędów otrzymaliśmy w końcu ostateczny kształt kirigami, który w wersji trójwymiarował prezentował się tak:

kirigami

 

3D W 2D

Teraz trzeba tylko było „położyć” cały projekt, czyli zamienić trójwymiar na dwuwymiar.

kirigami

kirigami

 

Gdy mieliśmy już rozplanowany projekt dwuwymiarowy, w prosty sposób zrobiliśmy rozrys techniczny. Oznaczyliśmy też linię horyzontu. Projekt ten wydrukowaliśmy na kartce A4, najpierw na cienkim papierze, żeby sprawdzić, czy przy wycinaniu będzie wszystko w porządku. Wydruk docelowy był już na sztywnym papierze technicznym.

kirigami

 

Oznaczyliśmy na czerwono linie, które należy naciąć, na niebiesko linie, które trzeba zgiąć do tyłu i na zielono linie, które należy zgiąć do przodu.

kirigami

 

Nie zostało nic innego, jak tylko sprawdzić, czy teoria znajdzie odzwierciedlenie w praktyce! Vars skupił się na wycinance, Hędrix robił dokumentację fotograficzną, a Sava zajęła się przygotowywaniem elementów kompozycyjnych do sesji zdjęciowej.

kirigamikirigamikirigamikirigami

 

Wycięte kirigami zostało podklejone na sztywne, kolorowe tło. Po zgięciu obu elementów w linii horyzontu otrzymaliśmy wreszcie trójwymiarowy, przestrzenny efekt, dodatkowo podkreślony dzięki barwnej podkładce.

kirigami

kirigami

kirigami 

 

KOMPOZYCJA I TŁO

Czym prędzej zajęliśmy się więc komponowaniem scenerii do sesji fotograficznej. Piszę „czym prędzej”, ale całość bynajmniej nie trwała krótko. Wręcz przeciwnie – sesja trwała kilka godzin i przeciągnęła się do późnej nocy. Zapomnieliśmy o kolacji, o bolących płucach i gardłach, nie myśleliśmy o tym, że dosłownie za moment trzeba będzie wstać do pracy… Tak to właśnie wygląda, gdy spotykają się artystyczne dusze, które na dodatek cenią sobie precyzję i dokładność.

Chcieliśmy tak to wszystko zaaranżować, żeby na myśl przywodziło prawdziwą oazę ciepła. Kompozycję ustawiliśmy na tle, które całej trójce kojarzy się z najprzyjemniejszą zimową rozgrzewką – na tle kominka. Niestety nie jest to prawdziwy kominek. Bardzo byśmy chcieli, żeby był prawdziwy, ale jest to niewykonalne w naszym mieszkaniu. Na dobrą sprawę nie mamy miejsca nawet na biokominek – każda wolna przestrzeń jest zajęta przez książki. Jakkolwiek dziwacznie czy żenująco by to nie wyglądało, ten kominek – a właściwie jego filmowe przedstawienie – jest fantastyczny! Nie dość, że daje przepiękny poblask, to słychać trzaskające drewienka i wiatr hulający w kominie. Dopóki nie przekonaliśmy się osobiście o jakości tej iluzji – czyli nie zobaczyliśmy na własne oczy i nie usłyszeliśmy na własne uszy – nie sądziliśmy, że taki kominek jest w ogóle wart zachodu. Okazuje się jednak, że jest nie tylko romantyczny, ale i bardzo relaksujący. Odpalamy nasz „kominek” wieczorami, a już obowiązkowo – podczas miesięcznicowej kolacji. Oczywiście, że jest to tylko mierna imitacja i nigdy nie zastąpi prawdziwego ognia – jesteśmy tego świadomi i naprawdę nie trzeba nam tego tłumaczyć – ale skoro nie mamy innej możliwości, to bierzemy od życia to, co oferuje.

Pewnie nikt nam nie uwierzy, ale złudzenie jest na tyle silne, że od tego kominka robi się człowiekowi naprawdę cieplej! Przyjemnie jest odpalić kominek wieczorami, gdy każde z nas siedzi pogrążone w swojej pracy, raczyć się herbatą z imbryka i słuchać trzaskającego drewna. Niesamowicie działa to na wyobraźnię! Mamy odpalony kominek w momencie, gdy Sava pisze niniejszy post, a Vars przygotowuje się do kolokwium. Ogień wesoło mruga i daje natchnienie. Kto nie wierzy – niechże wypróbuje. W sieci znajdziecie mnóstwo wielogodzinnych nagrań ognia w kominku z trzaskającym drewnem, huczącym wiatrem i wirującymi iskierkami. Nasze nagranie znajdziecie TUTAJ, jego autorem jest Virtual Fireplace, który ma nagrania kominkowe na rozmaite okazje. Tak, wiemy, że nie jest to spełnienie marzeń – nazwijmy to kominkiem dla studenckiego małżeństwa, a wszak nim jesteśmy. A kto ma prawdziwy kominek, ten jest szczęściarzem.

A wracając do tematu kompozycji – byliśmy pochłonięci ustawianiem, przestawianiem, dopieszczaniem każdego elementu. Sprawdzaliśmy, w jaki sposób odbija się i rozprasza światło na konkretnej fakturze, układaliśmy każde ziarenko ziela angielskiego, goździki i plastry cytryny. Staraliśmy się, żeby nic w tej aranżacji nie było kwestią przypadku.

A oto efekt.

 

 

NAGRANIE

Po skończonej sesji fotograficznej przyszedł czas na tzw. dogrywki – dodatkowe kadry i krótki filmik, który chcieliśmy wrzucić na nasze konto na YouTube, żeby już w pełni poczuć rozgrzewający klimat kominka, na którego tle stało nasze kirigami.

 

 

ZRÓB-TO-SAM

Może macie ochotę pobawić się razem z nami? Przygotowaliśmy schematy do samodzielnego wydruku i nacięcia kirigami. Dla początkujących jest wersja z kolorowymi liniami, a dla lubiących wyzwania – monochromatyczna. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak Wam pójdzie. Jeżeli macie ochotę, podzielcie się swoimi kirigami pod hasztagiem #VarSavskieZrobToSam lub prześlijcie nam zdjęcie na adres kontakt@varsisava.pl, a na pewno je wszystkim pokażemy. Dobrej zabawy!

 

 

 

 

 

REALIZACJE

Dotarło do nas pierwsze wykonanie VarSavskiego kirigami, więc chętnie się nim z Wami dzielimy, bo jest naprawdę przepiękne! Autorką jest Marchevka, blogerka i podróżniczka, z którą zorganizowałyśmy Cykl Folkowy. Marchevka w tym roku prowadzi bardzo ciekawą serię viator Pomeraniae – warto zaglądać! W tworzeniu kirigami dzielnie pomagała Tosia. Marchevka specjalnie biegła do sklepu po papier, żeby wydziergać kirigami :) Jesteśmy zaszczyceni i zauroczeni! Bardzo dziękujemy za przesłanie zdjęcia!

 

MAKING OF

Hędrix, student grafiki komputerowej, rozpasjonował się w fotografii. Przywiózł swój aparat obiektywy, statyw, a po ustawieniu odpowiedniego kadru nie dotykał już aparatu, ponieważ używał obiektywu stałoogniskowego i nie chciał przypadkiem zniweczyć całej pracy, gdyby coś nieszczęśliwie się przesunęło. Do obsługi aparatu używał więc aplikacji na tablecie i ta opcja bardzo dobrze się sprawdziła. Gdyby ktoś był zainteresowany, jest to aplikacja Canon Camera Connect, ale jest takich oczywiście cała masa, w zależności od modelu aparatu.

Do sesji musieliśmy też ustawiać niewiarygodne konstrukcje. Ogólnie było mnóstwo pracy, dużo stresu, masa potyczek słownych, ale i niesamowita frajda. Dużo się przy tym nauczyliśmy i dowiedzieliśmy, co na przyszłość musimy wcześniej przygotować i zorganizować, żeby tego typu sesja poszła sprawniej.

 

 

Opracowanie kirigami, wycinanka, ustawianie kompozycji, sesja fotograficzna, dogrywki i porządkowanie mieszkania po całej akcji sprawiły, że zimową rozgrzewkę mieliśmy bez wychodzenia z domu.

 

 

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someonePrint this page

10 Odpowiedzi

  1. Przypominają mi się książki z dzieciństwa, w których „wstawały” ilustracje. Powrotu do zdrowia życzę!

    • To były najpiękniejsze i najbardziej intrygujące książki! Pamiętam taką o Rybaku i złotej rybce, oglądałam ją setki razy i nigdy nie miałam dość!

      VarSavskie pozdrowienia!

  2. Fantastyczne. Podziwiam kreatywność:)

    Dużo zdrowia życzymy my też :-) :-) :-) :-)

  3. Jesteście niesamowici, szacun. Piękne zdjęcia i wspaniały pomysł z kirigami. Ja także już mam swój PKiN jednak nie aż tak dopracowany jak Wasz – być może to jakoś materiału. Moją pracę zrobiłam na zwykłym bloku technicznym, ale Kot zaakceptował, więc chyba nie jest źle.
    Rzeczywiście, to niezła rozgrzewka, wykorzystałam do wydruku wersję mono, ale przy wyginaniu podglądałam kolor :)

    Muszę jeszcze napisać, że zmiana formularza komentarzy wyszła chyba na lepsze – w komputerze mi bez różnicy, ale częściej piszę z telefonu i pojawiały się różne hece :) Zaraz się okaże, czy teraz obejdzie się bez dodatkowych atrakcji :)))

    • Kot zaakceptował, a my jesteśmy zachwyceni! Bardzo dziękujemy za przesłanie zdjęcia :))
      Formularz niestety się nie sprawdza, bo przepuszcza spam :(

      VarSavskie pozdrowienia!

  4. I znowu przepiękne zdjęcia <3 I ten bajer z kominkiem! rewelka.

    Aktualna opcja dodawania komentarzy też mnie się bardzo podoba :-)

    Pozdrowienia dla Wszystkich

    • Dziękujemy, przekażemy młodemu!
      I jak kominek się sprawdził?

      Co do formularza – jak wyżej, ale będziemy testować.

      VarSavskie pozdrowienia!

  5. Jej, jaka dokładna robota! Pracuję na programach cadowych, używam ich do pracy i do szycia, ale nie przyszło mi do głowy, że można i coś takiego. Super i gratulacje!

    p.s. Co to jest rebreanding? Taki rodzaj remanentu? Czy zwolnienia grupowe ludzi na śmieciówkach?

    • Dzięki :) W takim razie koniecznie zaprojektuj coś ciekawego do wycinania, jak podrzucisz, to chętnie wypróbujemy!
      Rebranding to zmiana wszystkiego, co wiąże się z marką: identyfikacja wizualna, nazwa, logo, kolorystyka itd. Wszystko zmieniliśmy, odświeżyliśmy, a z tym jest naprawdę sporo pracy. Ale sami chcieliśmy, to mamy :)

      VarSavskie pozdrowienia!

Zostaw Komentarz