Pączek Słodki… Słony vs Pączek w maśle

wpis w: Kuchnia, Sezon 6 | 4

To już nasza trzecia warszawska pączkowa konfrontacja. Dwa lata temu pokusiliśmy się o zrobienie własnych Pączków VarSavskich i zestawiliśmy je – tak na przekór – z kultowymi pączkami z Górczewskiej. W zeszłym roku porównywaliśmy Warszawskie pączki tradycyjne z Pączkami od Bliklego. W tym roku postanowiliśmy zajrzeć do cukierni firmowanej przez Magdę Gessler Słodki… Słony, żeby sprawdzić, jak smakują (ponoć!) najdroższe pączki w mieście i skonfrontować je ze słodkościami z cukierni Pączek w maśle na Starym Mieście. Będzie bój nie-na-żarty! Zapraszamy na smaczną serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ KUCHNIĘ.

pączkowa konfrontacja 2019
Continued

Cytadela Warszawska – Muzeum X Pawilonu

wpis w: Muzea, Sezon 6, VarSavski Alfabet | 0

Cytadela Warszawska, ustawiona paradoksalnie, na przekór i za karę na pięknych wzgórzach żoliborskich, miała budzić grozę. Po stłumieniu powstania listopadowego pacyfikowano weń tych, którzy ośmielili się sprzeciwić carowi Mikołajowi I i rusyfikacji. Według szacunkowych danych przez Cytadelę przeszło około 40 tysięcy więźniów walczących o zmiany społeczne i wyzwolenie spod ciemiężenia zaborcy. Wśród nich byli m.in. Józef Piłsudski, Romuald Traugutt, Jarosław Dąbrowski, Ludwik Waryński czy ks. Piotr Ściegienny. Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej to próba udokumentowania dziejów tych, którzy walczyli o naszą wolność. W cyklu VarSavski Alfabet nie zawsze może być wesoło i kolorowo. Stąd nasza wizyta w Muzeum X Pawilonu. A wybrać się tam warto właśnie w tej porze roku, kiedy jest szaro, melancholijnie, a nagie drzewa pozbawione liści skłaniają do refleksji. Zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ oraz POPRZEZ NAZEWNICTWO.

Cytadela Warszawska
Continued

Centrum Nauki Kopernik

Wiedziałam, że wcześniej czy później ten dzień będzie musiał nadejść. A skoro sama zaproponowałam na ten rok cykl VarSavski Alfabet, to dzień ten nadszedł nawet wcześniej niż później, ponieważ C przypada na luty. Obiecałam mężowi, że w końcu odwiedzimy wspólnie Centrum Nauki Kopernik i wyjścia już naprawdę nie miałam, zwłaszcza że sprytnie ominęłam temat w listopadzie zeszłego roku w czasie cyklu VarSavskie Dekady. Ale skoro do podobnego centrum wybraliśmy się nawet w Paryżu, doprawdy nie wypadało kolejny raz przekładać tej wizyty w rodzimym ośrodku w Warszawie, mimo że doskonale widziałam, co mnie tam czeka (byłam kiedyś na wystawie odjazdowej, a potem na wystawie już po otwarciu centrum). Zapraszamy wiec na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ.

Centrum Nauki Kopernik
Continued

Dolina Szwajcarska

Czasami tak się składa, że mimo najlepszych chęci i miłych skojarzeń z danym miejscem trudno zaprezentować je w sposób, jaki naprawdę byśmy chcieli, ponieważ wpływ ma na to harmonogram, który sobie ustaliliśmy. Dolina Szwajcarska jest właśnie jednym z takich miejsc. Zarówno w zeszłym roku podczas cyklu VarSavskie Dekady, jak i w tym roku w cyklu VarSavski Alfabet Dolina Szwajcarska nie prezentuje się najlepiej w czasie pory roku, w której – według ustalonego planu – należałoby wybrać się tam na spacer. Ani gołe drzewa i krzaki, ani tym bardziej wyłączona fontanna nie podkreślą urody tego miejsca. Podobnie było z wycieczką na Boernerowo – mimo że byliśmy na Bemowie trzykrotnie, światło nijak nie podkreślało uroku drewnianych domków na Osiedlu Łączności, a na Lotnisku Babice niewiele było widać z daleka. Czasami po prostu nie ma się wpływu na pewne sprawy, trzeba więc brać to, co dają i cieszyć się, że w ogóle była możliwość coś poznać, zobaczyć, zgłębić. Zawsze też można spróbować wrócić w wybrane miejsce przy innej pogodzie lub w okresie innej pory roku, w szczególności w serii ZIELONA WARSZAWA. A jeżeli nie będzie na to czasu albo ochoty, to w sumie też nic się nie stanie, bo życie jest za krótkie, żeby zawracać sobie głowę takimi sprawami. W samej tylko Warszawie jest jeszcze tyle miejsc i parków, których jeszcze nie odwiedziliśmy, że doprawdy nie ma co się rozdrabniać. Dolina Szwajcarska w lutym prezentuje się dość ubogo, nie było nawet śniegu, ale świeciło słońce i było całkiem przyjemnie. Będzie okazja, to wybierzemy się tam także, gdy wszystko się zazieleni. A tymczasem miło było posiedzieć chwilę na ławce i wyobrażać sobie to miejsce w jego największym rozkwicie, o czym pisała we wspominaniach o Warszawie Jadwiga Waydel Dmochowska.

Continued

Kładka nad Tamką – Akcja GTWb

Kiedyś już co prawda był podobny temat, ale wtedy jeszcze nie braliśmy udziału w akcjach, więc tym razem postanowiliśmy przyłączyć się do CXXXVI Akcji GTWb – Kładki i mostki. A jako że w tym roku wybieramy miejsca, które pasują tematycznie do cyklu VarSavski Alfabet, czyli takie, które są nam mniej znane, uznaliśmy, że kładka nad Tamką tuż koło Muzeum Fryderyka Chopina będzie odpowiednia, ponieważ tak się składa, że żadne z nas nie miało nigdy okazji przejść się ową kładką, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Ale teraz postanowiliśmy to wreszcie nadrobić w cyklu POZNAJMY WARSZAWY POPRZEZ NAZEWNICTWO.

Kładka nad Tamką
Continued

Coś na Ząbkowskiej – Odlatujemy

Przyznajemy się bez bicia, że owo „Coś na Ząbkowskiej”, to w tym wypadku nie knajpa o tej właśnie nazwie, ale sama kamienica, w której owa restauracja się mieści. Ulica Ząbkowska sama w sobie jest już legendą Pragi, a Ząbkowska 9 dodatkowo przejdzie pewnie do historii jako oddzielna hm… atrakcja (?) A owo „coś”, to kamienica obłożona folią aluminiową. W zasadzie planowaliśmy opublikować ten wpis w ramach cyklu VarSavski Alfabet dopiero w grudniu (Z jak Ząbkowska), ale jako że nie wiemy, czy folia utrzyma się tak długo, uznaliśmy, że aluminiową kamienicę podciągniemy pod C jak Coś na Ząbkowskiej. A pod koniec roku może tam wrócimy, żeby sprawdzić, jak wygląda kamienica, tymczasem zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ już w lutym.


Ząbkowska 9 – Coś na Ząbkowskiej
Continued

Arkady Kubickiego – Targowisko Sztuki

Już na początku cyklu VarSavski Alfabet okazało się, że ułożony przez nas grafik wypadów na miasto niekoniecznie zgodzi się z programem atrakcji, które proponuje Warszawa, nie tylko w kwestii miesięcy, ale wręcz dni i godzin. Często musimy dopasowywać się do rozkładu, który z różnych przyczyn nam nie odpowiada, już w samym tylko styczniu zmuszeni byliśmy zrezygnować z dwóch wydarzeń, ponieważ rozmijały się one z harmonogramem prac i wyjazdów poza miasto. Najbardziej frustruje brak możliwości uczestniczenia w czymś, co organizowane jest jednorazowo w określony dzień i godzinę, ale jako że Warszawa jest miastem, w którym kolejna atrakcja czeka za rogiem, nie przejmujmy się zbytnio tym, że musieliśmy coś odpuścić. Na nasze szczęście wygląda na to, że Arkady Kubickiego jeszcze postoją, a organizowane tam Targowisko Sztuki odwiedzać można co miesiąc. Udało nam się co prawda zajrzeć tam w styczniu na chwilę, czujemy jednak niedosyt i już zaplanowaliśmy ponowną wizytę. Zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ.

Arkady Kubickiego
Continued

GTWb – Akcja CXXXV – Warszawskie osiedla: Boernerowo

CXXXV Akcja GTWB – Warszawskie osiedla powiodła nas na Boernerowo, gdzie wybraliśmy się w ramach cyklu VarSasvki Alfabet. W styczniu zajmujemy się literami A i B, a więc wypadło na B jak Boernerowo. Chcieliśmy sprawdzić, jak bardzo zmieniło się osiedle Boernerowo oraz dzielnica Bemowo w ciągu trzydziestu lat w porównaniu do opisu, który znaleźliśmy w Przewodniku warszawskim Lecha Chmielewskiego. Na Bemowo pojechaliśmy w związku z tym aż trzykrotnie, ponieważ światło do zdjęć za każdym razem było wprost fatalne. Za pierwszym razem byliśmy zaintrygowani naszą małą wycieczką, za drugim – nieco znużeni, a za trzecim razem zdołaliśmy już tylko zajrzeć do klubokawiarni, żeby uwolnić książki w pierwszej akcji bookcrossingowej w 2019 roku. Mimo podjęcia trzech prób, zdjęcia i tak wyszły dość kiepskie, ale czego tu wymagać od styczniowego słońca. Może uda się jeszcze kiedyś w serii ZIELONA WARSZAWA.

Boernerowo
Continued

VarSavski Alfabet i Kalendarz 2019

Poprzedni rok upłynął nam pod znakiem cyklu VarSavskie Dekady – śmiało możemy uznać go za najaktywniejszy spośród minionych lat związanych z tą stroną, co uwidoczniło podsumowanie, które przygotowujemy. Właściwie nadal nie możemy uwierzyć w to, ile udało nam się zorganizować, ile zobaczyć, ile przeczytać i ile miejsc w Warszawie, Polsce, a nawet i poza krajem odwiedzić. Dlatego też uznaliśmy, że w tym roku potrzebujemy chwili wytchnienia. Zdecydowaliśmy się na dużo mniej wymagający cykl, który jednocześnie skupi się na tych fragmentach miasta, które chcielibyśmy lepiej poznać. Aby ułatwić sobie sprawę, postanowiliśmy owe elementy zgłębić w porządku alfabetycznym. Stąd też pomysł na prostą i wszystko mówiącą nazwę nowego cyklu – VarSavski Alfabet.

VarSavski Alfabet
Continued

Warszawianka Stulecia i Warszawianka Roku

Jako że w 1918 roku kobiety uzyskały w Polsce prawa wyborcze, sto lat później – w 2018 roku – jest znakomita okazja, aby podkreślić to ważne wydarzenie. Z tej okazji zorganizowany został niesamowity plebiscyt – Warszawianka Stulecia i Warszawianka Roku 2018. Do tytułu nominowanych zostało dziesięć niesamowitych kobiet. W Domu Spotkań z Historią odbyły się spotkania, pod czas których członkowie rodzin i przyjaciele nominowanych przybliżali sylwetki wszystkich pań. W ramach cyklu VarSavskie Dekady wzięliśmy udział w jednym z nich, aby lepiej poznać ciekawe osobistości w serii POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ZNANYCH WARSZAWIAKÓW.

Warszawianka Stulecia i Warszawianka Roku 2018

Continued