PIWNICA POETYCKA: WISŁAWA SZYMBORSKA

wpis w: SEZON 1, Spotkania z poezją | 0

Wisława Szymborska

Niektórzy lubią poezję

Niektórzy –
Czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
I samych poetów,
Będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.


Lubią –
Ale lubi się także rosół z makaronem,
Lubi się komplementy i kolor niebieski,
Lubi się stary szalik,
Lubi się stawiać na swoim,
Lubi się głaskać psa.


Poezję –
Tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź
Na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
Jak zbawiennej poręczy.

***

Niektórzy, czyli… nie my :) Ani Vars, ani Sava nie są fanami poezji, trzeba to przyznać. Różnica miedzy mną a Motylem polega jednak na tym, że Motyl ani sam wiersza by nie popełnił (nie licząc jego humorystycznych rymowanek codziennych), ani z własnej potrzeby żadnego by nie przeczytał, podczas gdy ja i owszem – i popełniłam, i czasami sięgam po wiersze, zwłaszcza białe.

Istnieją też, w moim mniemaniu, pewne świętości, o których nie powinno się mówić w kategoriach lubię-nie lubię. Należy do nich Mickiewicz. Należy do nich Słowacki. Należy do nich Shakespeare.

Nie należy do nich Szymborska – Szymborską się KOCHA.

Continued

REWITALIZACJA UL. CHŁODNEJ

wpis w: SEZON 1, Ulice | 0
 

Ul. Chłodna w Warszawie to historia sama w sobie. Od kilku już wieków budzi zainteresowanie panujących władców, architektów, malarzy, fotografów oraz mieszkańców stolicy i przyjezdnych. Niegdyś była ważnym punktem komunikacyjnym, tętniła życiem. Potem kojarzyła się głównie z gettem warszawskim, a po wojnie niszczała przez wiele dekad. Na szczęście przypomniano sobie o tej pięknej ulicy i przeprowadzono gruntowną rewitalizację sporej części.

Skok w czasie – ul. Chłodna przed wojną.

 
 
źródło: www.warszawa1939.pl/Żydowski Instytut Historyczny

Continued

UFO W WARSZAWIE

wpis w: Eventy, SEZON 1 | 0

Vars od zawsze zafascynowany był wszystkim, co ma związek z życiem pozaziemskim, kosmicznymi technologiami i obcą cywilizacją. Należy do tych, którzy czekają na spotkanie trzeciego stopnia i dobrowolnie zgłosiliby się na udział we wszelkich eksperymentach. Te zainteresowania mają wydźwięk np. taki, że wspólnie obejrzeliśmy wiele filmów i seriali o tej tematyce. Ku mojemu zaskoczeniu większość z nich jest naprawdę interesująca i dobrze zrobiona, cenię w nich zwłaszcza wątki psychologiczno-obyczajowe.

Vars jest zafascynowany twórczością Asimova, mistrza fantastyki naukowej, twórcy Trzech praw robotów, które z początku były zamysłem literackim, dotyczącym etyki robotów, a dziś są powszechnie znane, uznawane i brane pod uwagę nawet w realnym świecie. Jeżeli jednak myślicie, że Vars jest jakimś nawiedzonym maniakiem, to muszę Was niestety rozczarować. Nie jeździ w każdy punkt na globie ziemskim, gdzie odnotowano coś niezwykłego, nie obserwuje nerwowo każdego mijanego po drodze pola, czy przypadkiem nie pojawiły się na nim jakieś kręgi, szczerze powiedziawszy, to nie byliśmy nigdy nawet nad Jeziorkiem Czerniakowskim w Warszawie, które słynie z tego, że co i rusz coś się w jego okolicach dzieje. Vars należy do tych, którzy czytają Focusa, oglądają Babylon 5 i wzruszają się na filmie „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”.

Jaki Sava ma do tego stosunek? Hm, cóż, Sava uważa, że jeżeli jakaś inteligentna, rozwinięta cywilizacja będzie kiedykolwiek chciała wejść w jakieś stosunki z homo sapiens, który buńczucznie sam sobie nadał taką nazwę, a potem z uporem maniaka rok po roku, wiek po wieku systematycznie wyniszczał planetę, na której żyje, to owa cywilizacja przybyszy sama będzie sobie winna!
Jednakowoż jako żona, która stara się swojego męża wspierać w każdej sprawie, również w dziedzinie rozwijania pasji i zainteresowań, wynalazłam Varsovi nieziemską atrakcję! Mianowicie było to… spotkanie ufologiczne! Mało tego! Spotkanie to miało się odbyć w prawdziwym, najprawdziwszym UFO! Pomyślałam, że koniecznie musimy się tam wybrać! Tym bardziej, że w ogóle nie wiedziałam, czego się po takim spotkaniu spodziewać! Muszę się jednak przyznać, że ja chciałam tam iść głównie dla draki –  miałam nadzieję, że przyjdą jacyś nawiedzeni ufomaniacy i będą opowiadać niestworzone historie! Chciałam dreszczyku emocji i niecodziennych przeżyć! Vars z kolei poszedł z czystej ciekawości.

Continued