GTWb – Akcja CII – Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam! [tereny włączone do Warszawy w 1916 r.]

wpis w: GTWb, SEZON 3 | 5

CII Akcja GTWb dotyczy terenów włączonych do Warszawy w kwietniu 1916 roku. Poniżej mapa, na której zaznaczyliśmy mniej więcej stan Warszawy na rok 1915 (jasny zielony), 1916 – tereny przyłączone (średni zielony) i 2016 – stan obecny (ciemny zielony), a więc obchodzimy setną rocznicę tych wydarzeń. Sto lat temu powstała też Legia Warszawa, ale jako że dziś najważniejsze są tereny włączone do Warszawy w 1916 r., więc zrobiliśmy wycieczkę po części tychże położonych najbliżej terytorium sprzed przyłączenia, a w każdej z dzielnicy odwiedziliśmy punkty, które, mimo że są dość charakterystyczne, bywa, że umykają niezauważone – przekonaliśmy się o tym na własne oczy.

 

przylaczenie terenow do warszawy w 1916

 

zoliborz_powojenna elewacja

Przy ul. Czarnieckiego 49 obecnie mieści się Zespół Szkół Specjalnych nr 100. Budynek powstał w latach 30. XX wieku dla Stowarzyszenia Rodzin Wojskowych, zaprojektowany został przez Jana Koszyca-Witkiewicza. Klinkierowe dekoracje na elewacji przypominają wycinanki ludowe, taki kawałeczek stylu zakopiańskiego w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego w budynku mieścił się szpital, ale został on przeniesiony do Fortu Sokolnickiego we wrześniu 1944 r. ze względu na silny ostrzał. Elewacje budynku do dziś są podziurawione pociskami, chociaż część z nich zamurowano podczas remontu dachu. Dobrymi chęciami, to…

 

 

wola_osiedleOsiedle Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Kole zaprojektowali Helena i Szymon Syrkusowie. Jednym z zakonserwowanych i charakterystycznych elementów dekoracyjnych są iście awangardowe osłony – otwory o mniejszej i większej średnicy przypominają podziurawiony ser. Budynki powstały z gruzobetonu, mieszanki zmielonego gruzu z cementem, z której odlewano kłopotliwe bloczki przepuszczające potem ciepło i wodę.

 

 

ochota_kamien junakow

Na trójkątnym paśmie zieleni między Koszykową i Lindleya ustawiony jest duży kamień upamiętniający jugosłowiańską młodzież pomagającą przy odbudowie Warszawy. Z dawnej przyjaźni nie pozostały nawet napisy na kamieniu. Sam kamień przydaje się natomiast rowerzystom, którym rozwiąże się sznurówka – wygodniej jest się nieco wesprzeć przy jej zawiązywaniu.

 

 

mokotow_willa neumanowW tym wypadku rzecz się miała inaczej: to nie Mokotów przyłączono do Warszawy, a Warszawę do Mokotowa raczono przyłączyć. Willę Neumanów przy ul. Belwederskiej 18a zaprojektował twórca Prudentialu, Marcin Weinfeld, budynek powstał w latach 1928-29, obecnie mieści się tam restauracja Dom Polski. Na elewacji umieszczono przepiękny ceramiczny zegar słoneczny. Jeżeli komuś ceny restauracyjne nie odpowiadają, zawsze może przynajmniej zerknąć na zegar, żeby czas, który poświęcił na odwiedzenie tego miejsce, nie był stracony.

 

 

praga poludnie_swiete drzewo

Przy osiedlu na Podskarbińskiej rośnie święte drzewo. Święte, ponieważ w ciągu lat obłożone zostało obrazkami i sztucznymi kwiatami. Takie zabiegi mają ponoć ocalić drzewo przed wycięciem. Nie wiadomo, co na to samo drzewo.

 

 

targowek_szpital choleryczny

Żeby dostać się do cmentarza cholerycznego, trzeba pokonać kilka niemałych przeszkód (na dodatek trasę pokonujemy na granicy Targówka) – nikogo bynajmniej do tego nie namawiamy, ale jeżeli ktoś się już zdecyduje, to musimy przyznać, że naprawdę warto, ponieważ kilka lat temu cmentarz został wreszcie gruntownie wyremontowany i prezentuje się naprawdę imponująco. Cmentarz powstał w latach 1872-73, stanowi miejsce pochówku ok. 500 ofiar cholery. Po wybudowaniu torów kolejowych, szczątki zmarłych przeniesiono do wspólnej mogiły. W czasie okupacji i po wojnie miejsce stało się całkowitą ruiną aż do odbudowy w 2009 r.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someonePrint this page

5 Responses

  1. Marcin K

    Dlaczego wejścia do klatkek schodowych są pomalowane na kolorowo? AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

  2. Artur Miłobędzki

    Po przyłączeniach z 1916 roku były kolejne przyłączenia i w ten sposób granice pozacierały się. Chociaż nie do końca, bo gdy znajdę się w Rembertowie, to dziwnym trafem wiem, że jestem na tzn w Rembertowie :)

  3. lavinka

    E tam, niemiłe przeszkody. Trzeba po prostu znać dobrą trasę. Bywałam na tym cmentarzu przed jego remontem i to naprawdę nie było bardzo trudne. Tylko jedno przejście przez tory (rodzaj dzikiego przejazdu), na dodatek wtedy jeszcze mało uczęszczane (teraz tam jest większy ruch, ale nawet rowerem się da przebić).

    A co do klatek, podzielam zdanie Marcina. Ech.

    • Vars i Sava

      Nie niemiłe, tylko niemałe :) Bo musieliśmy dwa razy przejść przez tory (w sumie cztery, licząc powrót), zjechałam po kamieniach i obtarłam sobie nogę, a wędrówka przy stromym zboczu koło torów też do najbezpieczniejszych nie należała… Ale było warto, chociaż na pewno przez dłuuuuugi czas się nie skuszę na powtórkę.

Zostaw Komentarz