Wiosenny bookcrossing z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk

wpis w: Bookcrossing, Sezon 6 | 0

Z nadejściem wiosny serwujemy kolejne uwalnianie książek, czyli wiosenny bookcrossing. Tym razem jest to edycja wyjątkowa, ponieważ wszystkie książki udostępniła Małgorzata Gutowska-Adamczyk, autorka bestsellerowej serii „Cukiernia pod Amorem”. Wśród uwolnionych książek jest siedem powieści pani Małgorzaty oraz trzy książki pochodzące z prywatnej biblioteki państwa Małgorzaty i Wojciecha Adamczyków. Wytypowaliśmy dziewięć punktów, w których uwolniliśmy przekazane książki. Każda z powieści autorstwa Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk opatrzona jest dedykacją i autografem. Wszystkie książki oznaczone są naklejką z informacją na temat bookcrossingu oraz qr kodem, dzięki któremu można śledzić historię podroży książki na naszej stronie. Czytajmy na wiosnę!

wiosenny bookcrossing
Continued

Ermitaż – Łazienki Królewskie

Niezależnie ile razy nie byłoby się na spacerze po Łazienkach Królewskich, zawsze znajdzie się coś, co okaże się nowością, mimo że stoi w tym miejscu praktycznie od stuleci. Dla nas jest to np. Ermitaż – niepozorny budynek ukryty za drzewami. Postanowiliśmy odkryć jego tajemnice w cyklu VarSavski Alfabet i serii POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ.

Ermitaż
Continued

Lublin – Księgarnia Dosłowna i nowa Czarcia łapa

wpis w: Architektura, OFF VarSav, Sezon 6 | 0

Lublin wydał nam się ciekawym miejscem do odwiedzenia w marcowy weekend. Wybraliśmy to miasto w ramach serii Off VarSav, aby podtrzymać rozpęd podróżniczy – w zeszłym roku byliśmy m.in. w Nałęczowie, Kazimierzu Dolnym, Sandomierzu, Radomiu, Poznaniu, Łodzi, Biskupinie, Olsztynie, Elblągu, Szczecinie, Gdańsku, Stegnie, Świnoujściu, Frankfurcie nad Menem i Berlinie, odwiedziliśmy po drodze także wiele mniejszych i ciekawych miejscowości. W tym roku również zamierzamy sporo podróżować. Wybraliśmy Lublin także dlatego, że zakończyły się remonty i budowy takich miejsc, jak plac Litewski, centrum Spotkania Kultur czy schody koło Zamku, są tam więc cztery nowe, jeszcze nieznane nam atrakcje: Regionalne Muzeum Cebularza, wielgachna Czarcia łapa, Maszt Niepodległości oraz Księgarnia „Dosłowna”. Wpis ten będzie obfitował w zdjęcia głównie dlatego, że nie mamy w zwyczaju przeglądać zdjęć z podróży, chciałabym więc, żeby to była pamiątka z wycieczki. Zapewniam, że jest to jedynie garsteczka zdjęć z puli, którą napstrykał Vars. Lublin wzywa!

Lublin – Czarcia łapa
Continued

Pączek Słodki… Słony vs Pączek w maśle

wpis w: Kuchnia, Sezon 6 | 4

To już nasza trzecia warszawska pączkowa konfrontacja. Dwa lata temu pokusiliśmy się o zrobienie własnych Pączków VarSavskich i zestawiliśmy je – tak na przekór – z kultowymi pączkami z Górczewskiej. W zeszłym roku porównywaliśmy Warszawskie pączki tradycyjne z Pączkami od Bliklego. W tym roku postanowiliśmy zajrzeć do cukierni firmowanej przez Magdę Gessler Słodki… Słony, żeby sprawdzić, jak smakują (ponoć!) najdroższe pączki w mieście i skonfrontować je ze słodkościami z cukierni Pączek w maśle na Starym Mieście. Będzie bój nie-na-żarty! Zapraszamy na smaczną serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ KUCHNIĘ.

pączkowa konfrontacja 2019
Continued

Cytadela Warszawska – Muzeum X Pawilonu

wpis w: Muzea, Sezon 6, VarSavski Alfabet | 0

Cytadela Warszawska, ustawiona paradoksalnie, na przekór i za karę na pięknych wzgórzach żoliborskich, miała budzić grozę. Po stłumieniu powstania listopadowego pacyfikowano weń tych, którzy ośmielili się sprzeciwić carowi Mikołajowi I i rusyfikacji. Według szacunkowych danych przez Cytadelę przeszło około 40 tysięcy więźniów walczących o zmiany społeczne i wyzwolenie spod ciemiężenia zaborcy. Wśród nich byli m.in. Józef Piłsudski, Romuald Traugutt, Jarosław Dąbrowski, Ludwik Waryński czy ks. Piotr Ściegienny. Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej to próba udokumentowania dziejów tych, którzy walczyli o naszą wolność. W cyklu VarSavski Alfabet nie zawsze może być wesoło i kolorowo. Stąd nasza wizyta w Muzeum X Pawilonu. A wybrać się tam warto właśnie w tej porze roku, kiedy jest szaro, melancholijnie, a nagie drzewa pozbawione liści skłaniają do refleksji. Zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ oraz POPRZEZ NAZEWNICTWO.

Cytadela Warszawska
Continued

Centrum Nauki Kopernik

Wiedziałam, że wcześniej czy później ten dzień będzie musiał nadejść. A skoro sama zaproponowałam na ten rok cykl VarSavski Alfabet, to dzień ten nadszedł nawet wcześniej niż później, ponieważ C przypada na luty. Obiecałam mężowi, że w końcu odwiedzimy wspólnie Centrum Nauki Kopernik i wyjścia już naprawdę nie miałam, zwłaszcza że sprytnie ominęłam temat w listopadzie zeszłego roku w czasie cyklu VarSavskie Dekady. Ale skoro do podobnego centrum wybraliśmy się nawet w Paryżu, doprawdy nie wypadało kolejny raz przekładać tej wizyty w rodzimym ośrodku w Warszawie, mimo że doskonale widziałam, co mnie tam czeka (byłam kiedyś na wystawie odjazdowej, a potem na wystawie już po otwarciu centrum). Zapraszamy wiec na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ.

Centrum Nauki Kopernik
Continued

Dolina Szwajcarska

Czasami tak się składa, że mimo najlepszych chęci i miłych skojarzeń z danym miejscem trudno zaprezentować je w sposób, jaki naprawdę byśmy chcieli, ponieważ wpływ ma na to harmonogram, który sobie ustaliliśmy. Dolina Szwajcarska jest właśnie jednym z takich miejsc. Zarówno w zeszłym roku podczas cyklu VarSavskie Dekady, jak i w tym roku w cyklu VarSavski Alfabet Dolina Szwajcarska nie prezentuje się najlepiej w czasie pory roku, w której – według ustalonego planu – należałoby wybrać się tam na spacer. Ani gołe drzewa i krzaki, ani tym bardziej wyłączona fontanna nie podkreślą urody tego miejsca. Podobnie było z wycieczką na Boernerowo – mimo że byliśmy na Bemowie trzykrotnie, światło nijak nie podkreślało uroku drewnianych domków na Osiedlu Łączności, a na Lotnisku Babice niewiele było widać z daleka. Czasami po prostu nie ma się wpływu na pewne sprawy, trzeba więc brać to, co dają i cieszyć się, że w ogóle była możliwość coś poznać, zobaczyć, zgłębić. Zawsze też można spróbować wrócić w wybrane miejsce przy innej pogodzie lub w okresie innej pory roku. A jeżeli nie będzie na to czasu albo ochoty, to w sumie też nic się nie stanie, bo życie jest za krótkie, żeby zawracać sobie głowę takimi sprawami. W samej tylko Warszawie jest jeszcze tyle miejsc i parków, których jeszcze nie odwiedziliśmy, że doprawdy nie ma co się rozdrabniać. Dolina Szwajcarska w lutym prezentuje się dość ubogo, nie było nawet śniegu, ale świeciło słońce i było całkiem przyjemnie. Będzie okazja, to wybierzemy się tam także, gdy wszystko się zazieleni. A tymczasem miło było posiedzieć chwilę na ławce i wyobrażać sobie to miejsce w jego największym rozkwicie, o czym pisała we wspominaniach o Warszawie Jadwiga Waydel Dmochowska.

Dolina Szwajcarska
Continued

Kładka nad Tamką – Akcja GTWb

Kiedyś już co prawda był podobny temat, ale wtedy jeszcze nie braliśmy udziału w akcjach, więc tym razem postanowiliśmy przyłączyć się do CXXXVI Akcji GTWb – Kładki i mostki. A jako że w tym roku wybieramy miejsca, które pasują tematycznie do cyklu VarSavski Alfabet, czyli takie, które są nam mniej znane, uznaliśmy, że kładka nad Tamką tuż koło Muzeum Fryderyka Chopina będzie odpowiednia, ponieważ tak się składa, że żadne z nas nie miało nigdy okazji przejść się ową kładką, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Ale teraz postanowiliśmy to wreszcie nadrobić w cyklu POZNAJMY WARSZAWY POPRZEZ NAZEWNICTWO.

Kładka nad Tamką
Continued

Coś na Ząbkowskiej – Odlatujemy

Przyznajemy się bez bicia, że owo „Coś na Ząbkowskiej”, to w tym wypadku nie knajpa o tej właśnie nazwie, ale sama kamienica, w której owa restauracja się mieści. Ulica Ząbkowska sama w sobie jest już legendą Pragi, a Ząbkowska 9 dodatkowo przejdzie pewnie do historii jako oddzielna hm… atrakcja (?) A owo „coś”, to kamienica obłożona folią aluminiową. W zasadzie planowaliśmy opublikować ten wpis w ramach cyklu VarSavski Alfabet dopiero w grudniu (Z jak Ząbkowska), ale jako że nie wiemy, czy folia utrzyma się tak długo, uznaliśmy, że aluminiową kamienicę podciągniemy pod C jak Coś na Ząbkowskiej. A pod koniec roku może tam wrócimy, żeby sprawdzić, jak wygląda kamienica, tymczasem zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ już w lutym.


Ząbkowska 9 – Coś na Ząbkowskiej
Continued

Arkady Kubickiego – Targowisko Sztuki

Już na początku cyklu VarSavski Alfabet okazało się, że ułożony przez nas grafik wypadów na miasto niekoniecznie zgodzi się z programem atrakcji, które proponuje Warszawa, nie tylko w kwestii miesięcy, ale wręcz dni i godzin. Często musimy dopasowywać się do rozkładu, który z różnych przyczyn nam nie odpowiada, już w samym tylko styczniu zmuszeni byliśmy zrezygnować z dwóch wydarzeń, ponieważ rozmijały się one z harmonogramem prac i wyjazdów poza miasto. Najbardziej frustruje brak możliwości uczestniczenia w czymś, co organizowane jest jednorazowo w określony dzień i godzinę, ale jako że Warszawa jest miastem, w którym kolejna atrakcja czeka za rogiem, nie przejmujmy się zbytnio tym, że musieliśmy coś odpuścić. Na nasze szczęście wygląda na to, że Arkady Kubickiego jeszcze postoją, a organizowane tam Targowisko Sztuki odwiedzać można co miesiąc. Udało nam się co prawda zajrzeć tam w styczniu na chwilę, czujemy jednak niedosyt i już zaplanowaliśmy ponowną wizytę. Zapraszamy na serię POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ ARCHITEKTURĘ.

Arkady Kubickiego
Continued