Powązki – Groby osób zasłużonych dla Warszawy

wpis w: GTWb, SEZON 4, Warszawiacy | 3

Marek Ostrowski – twórca Akademii Wiedzy o Mieście oraz Varsavianistyki na UW, autor misji Ballon Sci-Art Gallery, która miała swój finał 17 października, a obecnie można tworzyć własne galerie alternatywne na stronie projektu oraz na fanpage’u – twierdzi, że Warszawa to przede wszystkim stan umysłu. Nie trzeba się urodzić w Warszawie, żeby czuć się warszawiakiem. Jako że zbliża się okres zaduszny, a jesień to idealny, przepełniony zadumą i melancholią moment, żeby odwiedzić cmentarze, postanowiliśmy wybrać się na Powązki, żeby w ramach CXX Akcji GTWb – „Dycha!” odnaleźć groby dziesięciu osób związanych z Warszawą. Nie każda tych osób urodziła się czy zmarła w Warszawie, jednak wszyscy ze stolicą w jakiś sposób byli związani i wywarli duży wpływ na kulturę, historię oraz architekturę tego miasta.

 

Powązki

Continued

Zgaszenie Ognia Pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego

2 października 2017 r. wzięliśmy udział w uroczystościach kończących obchody 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zgaszenie Ognia Pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego to symboliczny i wzruszający moment. Ogień ten płonie co roku pod Pomnikiem Znaku Polski Walczącej przez 63 dni, czyli tyle, ile trwały walki. W uroczystości uczestniczyli Powstańcy i przedstawiciele stowarzyszeń kombatanckich, a także parlamentarzyści, radni warszawscy, żołnierze, policja, straż miejska oraz harcerze i mieszkańcy Warszawy. Prezydent Warszawy zabrakło. „[…] Znak Polski Walczącej wpisał się na stałe w krajobraz Mokotowa. […] Składamy hołd obecnym z nami Powstańcom warszawskim, pamiętając o wszystkich poległych i pomordowanych, w tym także ludności cywilnej stolicy. Właśnie dziś przypada Dzień Pamięci Ofiar Ludności Cywilnej Powstania Warszawskiego, który został ustanowiony przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej 25 września 2015 roku w hołdzie mieszkańcom Warszawy, którzy – wspierając walczących Powstańców – złożyli ofiarę życia, oraz tym, którzy po kapitulacji Powstania Warszawskiego zostali wypędzeni z miasta i przeszli gehennę obozów koncentracyjnych, niewolniczej pracy i tułaczki.” – powiedział burmistrz dzielnicy Mokotów.

Spotykamy się dziś, jak co roku, w miejscu szczególnym – Kopcu Pamięci usypanym z gruzów miasta. Przez 63 dni na Kopcu Powstania Warszawskiego płonie ogień, przypominając o najdłuższej i najbardziej krwawej polskiej bitwie podczas II wojny światowej. Przypomina o młodzieńczym boju, entuzjazmie, o radościach powstańczych zwycięstw, o tragediach porażek. Była to przecież walka nieustępliwa na śmierć i życie, walka o wartości nadrzędne, ważniejsze niż życie ludzkie: o wolność, suwerenność i honor. Godzina W rozpoczęła tragiczną i bohaterską epopeję miasta, jego żołnierzy i mieszkańców. Przez 63 dni Powstańcy i ludność cywilna dawali dowody niebywałego bohaterstwa. Zaciekłe walki toczyły się prawie o każdą ulicę i każdy dom. Wraz zakończeniem działań powstańczych nastąpił ostatni akt tego metodycznego, systematycznego niszczenia. Ponad milionowe miasto zrównane zostało z zmienią. Rozpoczęła się niewola Powstańców i straszliwy eksodus jej mieszkańców. Dzisiaj, w 73. rocznicę podpisania Układu o zaprzestaniu działań wojennych, faktycznej kapitulacji żołnierzy Powstania Warszawskiego, wspominamy tamte tragiczne wydarzenia. Składamy hołd i oddajemy honory ich wojskowym i cywilnym uczestnikom. Nie udał się plan wymazania z map świata stolicy Polski i całkowitego unicestwienia. Zniszczona Warszawa dzięki wysiłkowi i zapałowi jej mieszkańców i całego kraju została wskrzeszona. […] Uchwałą Rady Miasta Stołecznego Warszawy 24 marca 2004 roku Kopiec Czerniakowski otrzymał miano Kopca Powstania Warszawskiego. […] zagospodarowany wokół (Kopca) teren stanie się Parkiem Akcji Burza, który – zachowując swą funkcję historyczną – będzie pełnił rolę miejsca codziennych odwiedzin warszawiaków. Wszyscy użytkownicy parku będą mogli się zatrzymać i wspomnieć ofiarę warszawskich Powstańców, tak jak my czynimy to dzisiaj. To oni oraz mieszkańcy wojennej Warszawy ponieśli ofiarę za to, żebyśmy my dziś żyli w naszym mieście, w Warszawie. Cześć ich pamięci!” – powiedział sekretarz m.st. Warszawy Marcin Wojdat.

Eugeniusz Tyrajski ps. „Sęk”, wiceprezes środowiska pułku AK „Baszta” i innych mokotowskich oddziałów powstańczych, przywołał znaną maksymę: „Wszystko na świecie przemija powoli, i pamięć o szczęściu i o tym co boli. Wszystko przemija, tak chce przeznaczenie. Jedno tylko zostaje – wspomnienie”.

Wszystkie te słowa znamy praktycznie na pamięć, powtarzane są bowiem co roku przy okazji obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, a jednak również co roku potrzebne jest nam przypominanie ich – wszystkim razem i każdemu z osobna.

 

Zgaszenie Ognia Pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego

Continued

Kalendarz VarSavski – Październik: Powstanie Warszawskie

Nadeszła moja ulubiona pora roku – jesień. Przez wiele lat nie zdawałam sobie sprawy, że właśnie jesień jest tą najbardziej przeze mnie wyczekiwaną, aż w końcu pokonałam system i zapanowałam nad jesienią, a nie ona nade mną. Lubię jesień, ponieważ spędzam ją tak, jak chcę, korzystam z uroków tej pory roku tylko wtedy, gdy mam na to ochotę. W jaki sposób to robię? Po prostu tak sobie zorganizowałam życie: prowadzę własną działalność i pracuję w domu, a to pozwala mi na większą swobodę, niż gdybym pracowała na etacie w jakiejś firmie. Nie wybiegam z domu rano, gdy jest jeszcze ciemno, a deszcze wlewa się za kołnierz i nie wracam do domu, gdy już jest ciemno, a deszcz nadal siąpi. Mogę owym deszczem się delektować, słuchać jego uspakajającej melodii, gdy siedzę sobie wygodnie w fotelu (przed komputerem), opatulona kocem, w ciepłych skarpetach, przy imbryku z gorącą herbatą. Wieczorami mogę zatopić się w ciekawej lekturze. Tuż za oknem mam przepiękne drzewa, które na jesień mienią się złoto-pomarańczowymi kolorami, a gdy już opadną, mogę cieszyć się neonem Kocham Warszawę, a na spacer wyjść tylko wtedy, gdy mam na to ochotę. To cwane, ale przecież nie ma cwaniaka nad warszawiaka – jestem już na takim etapie życia, że czas najwyższy wreszcie brać z niego, co tylko najlepsze. Jesienna Warszawa jest przepiękna. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy lubi jesień, większość wręcz jej nie znosi, dlatego mam nadzieję, że październikowy Kalendarz VarSavski, który jest pozytywnie pomarańczowy, ogrzeje nieco Wasze dusze. Zresztą w październiku jest babie lato, może więc nie będzie tak źle!

 

Kalendarz VarSavski Październik

Continued

Warszawa śladami bohaterów powieści Ucho od śledzia Hanny Ożogowskiej

wpis w: Książki | 0

Ucho od śledzia Hanny Ożogowskiej to zdecydowanie jedno z lepszych skojarzeń, jakie przychodzą mi do głowy. Przynajmniej w moim świecie. Jest to książka mojego dzieciństwa, mojej młodości, całego mojego życia. Pięćdziesięcio-, czterdziesto-, może jeszcze i trzydziestolatki książkę dobrze znają i wracają do niej, choćby we wspomnieniach, z rozczuleniem, wśród obecnej młodzieży raczej nie byłaby już bestsellerem, zgodzicie się? Powojenna rzeczywistość i powiedzonka, które trącą myszką (tytułowe ucho od śledzia jest jednym z nich) kontra Harry Potter? Już około 10 lat temu mój brat, mający wówczas lat 12, z trudem przebrnął przez młodzieżowy język z lat 60 – o wiele bardziej przypadły mu do gust powieści Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk (którą i ja uwielbiam! Nowa Cukiernia, aaaaaa!!!) Ale w wieku Młodego zaczytywałam się powieściami Ożogowskiej, które były dla mnie punktem odniesienia, mimo że od świata przedstawionego w ksiażkach dzieliło mnie wówczas 30 lat. Dziś dzieli ponad pół wieku, a nadal czuję, że tamten świat jest mi bliższy niż ten, w którym przyszło mi żyć. CXIX Akcja GTWb – Z Warszawą w tle – zachęciła nas do wycieczki po Warszawie śladami bohaterów powieści Ucho od śledzia w ramach cyklu POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ KSIĄŻKI. Była to dla mnie nostalgiczna podróż po odradzającej się po wojnie stolicy – w podróż tę zabrałam mojego męża, a teraz zapraszam i Was.

 

Ucho od śledzia

Continued

Ratujemy Park Miniatur

wpis w: Budynki, Gry, Pomagajmy | 0

Odkąd dowiedzieliśmy się, że mają zamknąć Park Miniatur, zastanawialiśmy się, w jaki sposób moglibyśmy pomóc. Całkowite zamknięcie Parku Miniatur w Warszawie oznaczałoby niepowetowane straty – zbiory uległyby najprawdopodobniej zniszczeniu. Dlatego też powstała petycja, która ma na celu przekonanie władz stołecznych do utrzymania dotychczasowej siedziby Parku Miniatur, mieszczącej się przy ul. Senatorskiej 38 w dawnym Banku Wilhelma Landaua, albo też zaproponowania nowej siedziby. Jednak chodzi głównie o to, aby uratować cenne, przepiękne miniatury pereł warszawskich, które nawet już nie istnieją, a dzięki wysiłkom wielu osób możemy je podziwiać przynajmniej w zminiaturyzowanej skali. Bardzo chcielibyśmy wspomóc akcję Ratujemy Park Miniatur, dlatego też PODPISALIŚMY PETYCJĘ, do czego i Was gorąco zachęcamy! Postanowiliśmy też ponownie się tam wybrać – Park Miniatur odwiedzaliśmy już kilkukrotnie, dlatego tym razem skorzystaliśmy z atrakcji sąsiadującej z Parkiem, czyli z Escape Room Bank. Między pisaniem pracy dyplomowej, przygotowywaniem się do sesji a robieniem projektów wygospodarowaliśmy godzinę, aby ruszyć na ratunek Parkowi Miniatur – pomyśleliśmy, że ta godzina może zaowocować czymś pożytecznym. Czy udało nam się wyjść z pokoju? O tym przekonacie się w cyklu POZNAJEMY WARSZAWĘ POPRZEZ GRY.

 

Park Miniatur

Continued

Kalendarz VarSavski – Wrzesień: Powstanie Warszawskie

Również we wrześnio Kalendarz VarSavski w całości poświęcony jest jednemu tematowi, którym jest Powstanie Warszawskie. Przedstawiamy kronikę Powstania dzień po dniu, której towarzyszą rozmaite odnośniki, pod które warto zajrzeć, aby pogłębić wiedzę o wydarzeniach 63 dni walki.

 

 

Powstanie Warszawskie

 

Continued

GTWb – Akcja CXVIII – O rzut beretem: Węgrów

wpis w: OFF VarSav, Przewodniki, SEZON 4 | 0

Przyznamy szczerze, że ten post nawet nie był w planach, ale w związku z tym, że w comiesięcznej akcji GTWb wygrał temat O rzut beretem, postanowiliśmy odkurzyć zdjęcia i wspomnienia z zeszłorocznego wypadu za miasto, żeby przybliżyć co nieco interesujące miasteczko – Węgrów – położone jakieś półtorej godziny (może z małym hakiem) od centrum Warszawy w stronę Sokołowa Podlaskiego. Kto ma odwagę przejrzeć się w lustrze Twardowskiego i zejść do krypty, gdzie zobaczyć można prawdziwe mumie? Zapraszamy na małą wycieczkę w ramach cyklu OFF VARSAV.

 

Continued

por. weteran Leszek Zabłocki ps. Jola – Nie sposób zapomnieć

Por. weteran Leszek Zabłocki ps. Jola opowiadał o swoich losach podczas spotkania 1 sierpnia 2017 r. po uroczystościach obchodów 73. rocznicy Powstania Warszawskiego w Muzeum Więzienia Pawiak. Pierwszą część opisu jego przeżyć znajdziecie pod linkiem Spotkanie z bohaterem. 17 stycznia 1943 r. osiemnastoletni Leszek Zabłocki i jego dwaj młodsi koledzy zostali wywiezieni transportem z Pawiaka do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Oto jak potoczyły się ich dalsze losy.

Poniższy tekst zawiera drastyczne opisy. Osoby niepełnoletnie mogą się z nimi zapoznać jedynie za zgodą rodziców lub opiekunów.

 

Leszek Zabłocki

Continued