GTWb – Akcja CXXXV – Warszawskie osiedla: Boernerowo

CXXXV Akcja GTWB – Warszawskie osiedla powiodła nas na Boernerowo, gdzie wybraliśmy się w ramach cyklu VarSasvki Alfabet. W styczniu zajmujemy się literami A i B, a więc wypadło na B jak Boernerowo. Chcieliśmy sprawdzić, jak bardzo zmieniło się osiedle Boernerowo oraz dzielnica Bemowo w ciągu trzydziestu lat w porównaniu do opisu, który znaleźliśmy w Przewodniku warszawskim Lecha Chmielewskiego. Na Bemowo pojechaliśmy w związku z tym aż trzykrotnie, ponieważ światło do zdjęć za każdym razem było wprost fatalne. Za pierwszym razem byliśmy zaintrygowani naszą małą wycieczką, za drugim – nieco znużeni, a za trzecim razem zdołaliśmy już tylko zajrzeć do klubokawiarni, żeby uwolnić książki w pierwszej akcji bookcrossingowej w 2019 roku. Mimo podjęcia trzech prób, zdjęcia i tak wyszły dość kiepskie, ale czego tu wymagać od styczniowego słońca.

Boernerowo

Boernerowo vs Bemowo

Z nazwami „Boernerowo” i „Bemowo” (a także „Babice”) może być niejaki kłopot, zwłaszcza dla tych, którzy lubią porządek w papierach i chcą zgłębić się w historii. Nazwy te stosowane były wymiennie i odnosiły się na przestrzeni lat do różnych terenów, których obszar obecnie znacznie się różni, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę, że na początku było to osiedle, a teraz mowa jest o dzielnicy.

Encyklopedia Warszawy czytelnika wyszukującego hasło BOERNEROWO odsyła pod hasło BEMOWO, gdzie czytamy:

BEMOWO, początkowo pod nazwą Boernerowo (od nazwiska Ignacego Boernera, ministra poczt i telegrafów 1929-33), następnie pod nazwą Bemowo (od sąsiedniego Fortu Bema); w 1987 r. starej części Bemowa przywrócono nazwę Boernerowo; powstało jako podmiejskie osiedle, włączone następnie do dzielnicy Wola; zbudowane w latach 1932-35 na terenie wsi Blizne, w lesie, wzdłuż drogi łączącej wsie Groty i Wawrzyszew (ob. ul. Lazurowa), z przeznaczeniem dla pracowników Ministerstwa Poczt i Telegrafów, złożone z ok. 300 domków parterowych drewnianych; następnie wzniesiono kolonię domków Bratniej Pomocy b. Uczestników Walki o Niepodległość.

Encyklopedia Warszawy, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 54

W Przewodniku warszawskim Lecha Chmielewskiego z 1987 roku na temat Bemowa i Boernerowa znaleźć możemy takie informacje:

Osiedle zaczęto budować w 1977 r. na terenie byłego lotniska wojskowego na Bemowie według projektu arch. Jerzego Gronczewskiego. Osiedle należy do Spółdzielni Mieszkaniowej „Wola”. Przed wojną tereny te zwały się Boernerowem. Na początku lat trzydziestych powstało tu osiedle złożone z domków jednorodzinnych, w których mieszkali pocztowcy. Po wojnie zbudowano lotnisko wojskowe, sięgające od starego fortu Bema za cmentarzem Powązkowskim aż po Babice. Zwano je właśnie lotniskiem Babice. Później cały teren przemianowano na Bemowo od nazwiska patrona fortu. Lotnisko przez wiele lat dawało się porządnie we znaki mieszkańcom pobliskich osiedli, zwłaszcza rozbudowującego się Koła. Startujące i lądujące odrzutowce to jeszcze nic w porównaniu z hamownią silników. Gdy ona włączała się do akcji, szyby w oknach drżały, a w mieszkaniach nie było słychać głosu współlokatorów. Na szczęście hamownię przeniesiono z Bemowa, a po pewnym czasie wyprowadzili się i lotnicy. Tylko część dawnego term zajmuje do tej pory lotnisko sanitarne i sportowe, niezbyt uciążliwe dla otoczenia.

Lech Chmielewski Przewodnik warszawski. Gawęda o nowej Warszawie, Agencja Omnipress i Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita”, Warszawa 1987, ss. 99-100.

Wycieczka na Osiedle Boernerowo

Początkowo planowaliśmy wybrać się tam tramwajem nr 20, jeżdżącym historyczną i niezwykle urokliwą trasą, jednak zrezygnowaliśmy z pomysłu ze względu na pogodę i niezbyt odległe wspomnienie zapalenia oskrzeli i paciorkowca, który skutecznie odebrał siły na początku grudnia zeszłego roku zaledwie po jednej wycieczce komunikacją miejską.

Do 1935 roku na tych terenach powstały łącznie 284 domy; w 1936 r. zmieniono nazwę osiedla na Boernerowo, w tym samym roku powstało także Towarzystwo Przyjaciół Boernerowa. Warto poczytać o historii osiedla, które nadal robi wrażenie. Niektóre drewniane domki zostały odremontowane i nadal znakomicie się trzymają.

Boernerowo Tablica informacyjna
Boernerowo, Osiedle Łączności

Pod koniec lat 70., podczas remontu domu przy ul. Telefonicznej 18, odkryta została radiostacja, którą udało się ukryć przed hitlerowcami w czasie II wojny światowej.

Boernerowo Telefoniczna 18

17 listopada 2007 r., z okazji 75. rocznicy istnienia Boernerowa, na skrzyżowaniu ulic Kaliskiego i Kutrzeby odsłonięto Pomnik Ignacego Boernera, inicjatora budowy Osiedla Łączności. O zgodę na jego budowę zwrócił się inżynier do prezydenta Ignacego Mościckiego. W trakcie budowy osiedla Ignacy Boerner niestety zmarł, prace były jednak kontynuowane. Pomnik ustawiony jest na skwerze jego imienia.

Boernerowo Pomnik Ignacego Boernera

Figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem powstała w dwudziestoleciu międzywojennym w Warszawie. Autorem rzeźby był Jan Goliński (1894-1967) – polski rzeźbiarz, plastyk i architekt, znamy między innymi ze zrealizowanych płaskorzeźb zdobiących gmach Banku Rolnego przy ul. Nowogrodzkiej 50, płaskorzeźby syrenki na wschodniej fasadzie Stacji Filtrów Lindleya oraz orła na budynku urzędu telekomunikacji przy ul. Nowogrodzkiej 45 w Warszawie.

W 1936 raku zakończono budowę osiedla pracowników służby łączności w podwarszawskich Babicach, a w uznaniu zasług zmarłego w 1933 roku ministra Poczt i Telegrafów – Ignacego Augusta Boernera, inicjatora budowy osiedla, nazwano je Boernerowo. W tym czasie, obok wzniesionej kaplicy pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej, na skraju Parku Leśnego u zbiegu ulic Grotowskiej i Westerplatte ustawiono figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem.

Rzeźba miała pierwotnie być elementem zwieńczającym pomnik „Zjednoczenia Ziem Polskich” w Gdyni, zgłoszony na konkurs w 1928 roku, w dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Projekt w formie latarni morskiej zwieńczonej kompozycją figuralną zajął drugie miejsce i ostatecznie w Gdyni nie został zrealizowany z braku pieniędzy. Pracą konkursową zainteresowało się Ministerstwo Poczt i Telegrafów. Rzeźbę w zmienionej formie wykorzystano do wykonania figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem na Boernerowie. Figura w stylu art déco została odlana w brązie, w 1933 roku, w pabianickiej Szkole Rzemieślniczo-Przemysłowej. Rzeźbę ustawiono na wysokim cokole obłożonym płytami z piaskowca, który nawiązuje swoją formą do architektury modernistycznej w stylu okrętowym (obłe kształty i relingi). Fundatorem przedsięwzięcia było Ministerstwo Poczt i Telegrafów.

Figura i cokół przetrwały II wojnę światową w dobrym stanie. Po zakończeniu wojny otoczenie figury uległo zmianie. W 1949 roku u podnóża pomnika umieszczono kamień upamiętniający walki powstańcze z 1944 roku, przyniesiony tu z terenu lotniska Warszawa Babice. W latach 90. XX wieku miejsce pamięci uzupełniono o tablicę z inskrypcją informującą, iż zginęli tu żołnierze z Obwodu AK „Żywiciel”. Obiekt stanowi zabytek chroniony prawem. Decyzją nr 1020/2017 z dnia 09.08.2017 roku został on wpisany do rejestru zabytków ruchomych województwa mazowieckiego.

Tablica informacyjna stojąca przy rzeźbie i kamieniu

W nocy z 1 na 2 sierpnia 1944 r. Niemcy dokonali masakry na oddziałach ze zgrupowania „Żywiciel”, które wycofywały się z Żoliborza do Kampinosu.

Bemowo –Wojskowa Akademia Techniczna
Wojskowa Akademia Techniczna
Dawna wieża kontroli lotów Lotniska Babice
Bemowo – Lotnisko Babice
Lotnisko Babice
Głaz w rocznicę stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę

Kronika Boernerowa

Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej, jako XIV tom serii „Warszawa Nie?pokonana”, ukazała się książka Lowisy Lermer „Kronika Boernerowa”. Autorka od dzieciństwa związana była z osiedlem, a więc wiele spraw i historii zna z autopsji. W kronice znaleźć możemy nie tylko historię Boernerowa ukazaną na przestrzeni lat, ale także ciekaowstki oraz sylwetki znanych mieszkańców osiedla. We wstępie autorka napisała, że książka jest obrazem osiedla, „którego historia jest przykładem pogmatwanych losów Polaków”. Tekst uzupełniają archiwalne zdjęcia.

Osiedle Bemowo vs Dzielnica Bemowo

Uwielbiam Przewodnik warszawski z lat 80., w którym autor zaprezentował 96 osiedli mieszkaniowych. Ciekawostką są nie tylko historie na temat budowy i charakterystyki danych osiedli, ale także przewidywania ich rozwoju. Opisy te można porównać z tym, co faktycznie miało miejsce na przestrzeni ponad trzydziestu lat. Na temat ówczesnego osiedla Bemowo czytamy:

Architekci dostali więc do swej dyspozycji dwustuhektarowy teren, płaski jak poprzecinany tylko betonowymi pasami startowymi. Istny raj dla budowlanych, którym zawsze przeszkadza każde drzewo, nierówność terenu czy istniejące zabudowania. Zaplanowano olbrzymie osiedle dla ponad 30 tysięcy mieszkańców. Pierwsze prace przy uzbrojeniu I terenu we wszelkie instalacje podziemne zaczęto w 1977 r. W dwa lata później ruszyła budowa domów. W1980 r. wprowadzili się pierwsi lokatorzy.

Od samego początku zaczęty się kłopoty. Oprócz domów nie było tu nic. I dziś, choć minęło kilka ładnych lat, a osiedla rozrosły się, obiektów usługowych jest wciąż bardzo mało. I mało I pocieszające jest, że kiedyś wzdłuż pasa startowego, którym biegnie główna arteria nowego osiedla, czyli ul. Powstańców Śląskich, ma powstać centrum usługowe z licznymi sklepami, kawiarniami, restauracjami, kinami, ba nawet z teatrem, gdy nie wiadomo, kiedy to zostanie zbudowane i czy w ogóle kiedyś do tego dojdzie.

Olbrzymie gmaszyska na pustym, bezdrzewnym terenie robią niekorzystne wrażenie. Może kiedyś będzie tu ładnie, gdy ulice osiedla ożyją gwarem ludzi, zazielenią się wyrosłe drzewa, staną pawilony i inne budowle, które zmniejszą przytłaczające wrażenie, jakie wywierają na przechodniu wielkie domy. Na razie jednak z pustego pola wyrastają nagle betonowe budowle. Jak piramidy na pustyni. Pustawa ta okolica zaludnia się w każde niedzielne przedpołudnie. Na jeden z bocznych pasów startowych dawnego lotniska zjeżdżają się samochody z całej Warszawy, a nawet l i z innych miast To znana giełda samochodowa, od kilku lat prosperująca właśnie na Bemowie. Do czasu. Budowlani niedługo zawładną i tym terenem.


Lech Chmielewski, op.cit., s. 100.

Czy już „jest ładnie” na Bemowie? W zasadzie dzielnica przypomina inne, gdzie stare łączy się z nowym, bo „budowlani”, których dziś nazwiemy często „bezdusznymi deweloperami”, zawładnęli po kolei każdym skrawkiem dzielnicy. Przyznajemy się bez bicia, że najgorsze wrażenie robią na nas obojgu budynki z początku XXI wieku, bo ówczesna architektura dość mocno starała się odbić kształtem i kolorem, a dziś sprawia wrażenie zbyt przesadzonej.

Odwiedziliśmy też inne ciekawe miejsca na Bemowie, których mapę znaleźć można TUTAJ. Nie wszystkie zdjęcia nadają się jednak do pokazania, ale kilka postanowiliśmy wrzucić, żeby jednak mieć jakiś ślad po pierwszych próbach udokumentowania nowego cyklu.

Las Bemowo
Las Bemowo
Fort Bema
Fort Bema
Fort Bema
Fort Bema
Las Bemowo
Las Bemowo
Fort Bema
Fort Bema
Fort Bema
Fort Bema

Bemowo kojarzy mi się przede wszystkim z koncertem Michaela Jacksona, który został zorganizowany na lotnisku w 1996 r. Amfiteatr w Parku Górczewska na Bemowie został nazwany imieniem piosenkarza.

Amfiteatr na Bemowie
Amfiteatr im. Michaela Jacksona w Parku Górczewska

Pomnik Żołnierzy Wyklętych
Pomnik Żołnierzy Wyklętych
Urząd dzielnicy Bemowo

CieKawa Cafe&Bistro

CieKawa Cafe&Bistro mieści się przy ul. Powstańców Śląskich 80D. Jako że naprawdę rzadko bywamy w takich miejscach, musieliśmy posiłkować się opiniami internetowymi. CieKawa miała całkiem niezłe recenzje wśród bemowskich klubokawiarni. Serwują tu nie tylko gorące i ziemne napoje oraz coś słodkiego na deser, ale także przekąski, zupy czy pasty. I to czuć już od progu, aromat kawy miesza się bowiem z zapachem sosu grzybowego.

Klubokawiarnia CieKawa

Od wejścia powitało nas zbyt ostre światło i dość głośna muzyka, co trochę nas z miejsca zniechęciło, ponieważ w tego typu lokalach nastrój odgrywa bardzo ważną rolę. Ławy z poduchami pod oknem zachęcały, żeby na nich przysiąść, jednak okazało się, że są one za wysokie w stosunku do stojących przy nich stolików, szybko zmieniliśmy więc miejscówkę na zwykły stolik z krzesłami.

Zamówiliśmy gorące, zimowe herbaty oraz dwa rodzaje ciasta: sernik i tartę. Herbata podana była w szklankach bez uchwytu, więc początkowo trudno było nawet podnieść gorący napój. Wersja z limonką i miodem była baaaardzo słodka. Ciasta w większości spałaszował Vars, gdyż Sava niezbyt może sobie pozwolić na takie słodkości – kawałeczek jednak uszczknęła. Kruche ciasto tarty było wyśmienite, ale mogłoby się znakomicie obejść bez bitej śmietany na wierzchu, która zdominowała smak (Sava i tak nie mogłaby jej zjeść).

CieKawa Cafe&Bistro
CieKawa
CieKawa

Szczerze powiedziawszy nie czuliśmy się tam zbyt komfortowo, ponieważ w lokalu było po prostu za jasno i trochę za głośno. Posiedzieliśmy, pogadali, wypili herbatkę, a na koniec uwolniliśmy trzy książki.

Bookcrossing w CieKawa Cafe&Bistro

Każda z uwolnionych książek została opatrzona etykietą bookcrossingową oraz numer BIP. Aby łatwiej było odnaleźć książkę w serwisie bookcrossing.pl, na etykiety wstawiliśmy też qr kody. Znalazcę książki, który będzie chciał ją przeczytać i ponownie uwolnić, serdecznie prosimy o wpisanie w serwisie lub na naszej stronie – choćby pod tym wpisem – daty i miejsca uwolnienia. Bardzo byśmy chcieli, żeby chociaż jedna z uwolnionych przez nas książek doczekała się historii podróży… Można ją śledzić, klikając w okładkę danej książki.

CieKawa bookcrossing

I tak oto prezentowała się nasza potrójna próba wyprawy na Osiedle Boernerowo oraz ogólnie do Dzielnicy Bemowo. Przez jakiś czas tamte tereny postaramy się jednak unikać szerokim łukiem, żeby znów zatęsknić za tym miejscem.

Jednak jeżeli ktoś nie zna Bemowa zbyt dobrze, a ma ochotę wybrać się na przejażdżkę, zapraszamy w szczególności do Bemowskiego Centrum Kultury, w którym regularnie odbywają się spektakle teatralne, spotkania z pisarzami czy też pogadanki na temat książek. Mamy także nadzieję, że uwolnione przez nas powieści sprawią komuś przyjemność.

Warto zresztą wybrać się na Bemowo chociażby po to, żeby wziąć udział w nieformalnym konkursie budowania bałwana z niebanalnym nosem – póki jeszcze leży śnieg. Tylko uwaga na smog!

Bałwan na Bemowie
Bałwan na Bemowie
VarSavskie pozdrowienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.